środa, 31 sierpnia 2016

04.06.2016 - Ceranów - Noski - Pustelnik - Długie Kamieńskie - Długie Grzymki - Rytele-Rybaki - Rytele-Olechny (25.0 km)

Uczestnicy: Ania S., Marcin P., Grzegorz B.

Naszą sobotnią przechadzkę zaczynamy w Ceranowie, wsi gminnej położonej w północnej części powiatu sokołowskiego, przy granicy Nabużańskiego Parku Krajobrazowego. Zmierzamy do kościoła, jego brązowa bryła malowniczo prezentuje się na tle bujnej, zielonej przestrzeni. W odległości kilkuset metrów od kościoła, za stawami na niewielkim wzniesieniu stoi dwór, siedziba szkoły. Usytuowany frontem do kościoła tworzy, jak pisze Piotr Libicki, autor nieocenionych "Dworów i pałaców wiejskich na Mazowszu" oś boskiej i ziemskiej władzy, przyznajmy dziś już nieco zmurszałą. Ziemską władzę w Ceranowie dzierżył w II połowie właściciel dworu, Ludwik Górski, znany konserwatywny polityk, przedstawiciel obozu białych w okresie przed powstaniem styczniowym. To on wybudował z wiernymi kościół w Ceranowie, on też kierował budową kościołów p.w. Wszystkich Świętych i Zbawiciela w Warszawie.
Kierujemy się na północny zachód, przez gęsty las. Mijamy dwie wysokie moreny z bardzo stromym zejściem. Miejsce przypomina bardziej Beskidy niż Mazowsze. W niewielkiej wsi Nioski podczas postoju dopada nas deszcz. Kierujemy się do Woli Rytelskiej, ale w trudnym nawigacyjnie terenie znosi nas na wschód i oto jesteśmy w Pustelniku. Dużo rozmawiamy o buddyzmie, karmie i odpowiedzialności, może te trudne i wyczerpujące tematy osłabiły naszą czujność i sprowadziły na manowce. Za Długimi Grzymkami krajobraz się zmienia: maszerujemy przez bezkresne łąki, czasem mijają nas dziewczęta przepędzające stada krów. Po prawej stronie jest gdzieś Bug, ale go nie widać. Zaczyna się nam śpieszyć, mamy dojść do Małkini, a ta jest jeszcze bardzo bardzo daleko. Droga na zachód się komplikuje, gubimy się w pustej, pozbawionej znaków szczególnych przestrzeni. GPS, ta ostoja  osób nierozgarniętych i słabo zorientowanych, pozwala nam odnaleźć drogę.
Dochodzimy do wsi Rytele-Olechny. Jest sklep,  kupujemy piwo i zastanawiamy się, co dalej. Dochodzi 19, o 20.45 mamy ostatni pociąg z Małkini, ale do Małkini mamy jeszcze 15 kilometrów. Nie zdążymy, nie ma cudów, jesteśmy tylko skromnymi piechurami, a nie szybkobiegaczami, a agroturystyki  tu nie ma. Pod sklepem młody człowiek, jak my, popija piwo. Pytamy, czy nie zna kogoś, kto by nas nie podwiózł. Mówi, że musi się zastanowić. Wraca do sklepu i oznajmia, że już załatwił nam podwodę. Z radości kupujemy cytrynówkę. Po kilku minutach podjeżdża samochód. Kierowcą i jest właściciel sklepu, sympatyczny młody człowiek, który wyprowadził się z Warszawy,  bo wolał to ciche, spokojne miejsce nad hałas wielkiego miasta. Ania, która chyba nie wierzyła, że się uda nam wrócić dziś do Warszawy, mówi, że ma dobrą karmę. W oczekiwaniu na pociąg popijamy cytrynówkę. Żałujemy tylko, że nie udało się nam dziś zobaczyć Bugu...



Ceranów. Kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP. Wyjątkowo udany przykład neogotyku. 



Ceranów. Widok na kościół z dworskiego parku. Kościół i dwór są do siebie zwrócone en face, tworząc oś władzy, symboliczny obraz porządku doczesnego i transcendentnego. 



Ceranów. Dworek Górskich. Pod koniec XIX wieku właścicielem majątku był Ludwik Górski, prezes Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, polityk obozu białych. 



Las w okolicach Ceranowa.



Okolice Ceranowa. Wysokie, spadziste moreny przypominają Beskidy. 



Wielkie łąki pod Noskami.



Noski ...



Okolice Wólki Nadbużnej. Bezkresne łąki w dolinie Bugu. 



Okolice Ryteli-Rybaków. Wzdłuż Bugu biegnie jedna z odnóg szlaku świętego Jakuba. 



Wieś Rytele-Rybaki 


czwartek, 25 sierpnia 2016

21.05.2016 - Potworów - Kolonia Kozieniec - Jabłonna - Kostrzyń - Waliska - Wólka Magierowa - Czerwona Karczma - Nowe Miasto nad Pilicą (24.3 km)

Uczestnicy: Artur K., Anna S., Marcin P., Grzegorz B.

Tkwimy na przystanku na Bitwy Warszawskiej niemal godzinę. Pospieszny do Radomia nie przyjechał, jedzie inną trasą, źle sprawdziłem rozkład jazdy i mamy problem... O 8.18 przyjeżdża kolejny. Zmierza do Radomia w tempie bardzo niespiesznym: zatrzymuje się na wszystkich przystankach, krąży wokół autostrady, zjeżdża do każdej kolejnej wsi. Po 11 jesteśmy w Radomiu, skąd jedziemy do Potworowa. Podróż trwa  ponad 4 godziny, moglibyśmy w tym czasie niemal dolecieć do Rio...
Potworów - wbrew swojej nazwie - to ładna wieś gminna z kościołem, kawiarnią i karczmą. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: w kawiarni sprzedają kawę, szarlotkę i sernik, w karczmie serwują piwo lane za 3 złote, w dwóch sklepach zaskakuje bogata oferta przemysłu monopolowego. Potworów, podobnie jak sąsiedni Przytyk, jest paprykowym centrum Polski. Swoje dni chwały przeżywa pod koniec sierpnia, gdy organizowane jest święto papryki. W opustoszałej w sobotni poranek karczmie występują kapele ludowe z całej Polski i muzyka gra do białego rana.
Ruszamy w drogę. Kierujemy się na północ do Jabłonny. Po kilku kilometrach szosa się kończy, maszerujemy żwirówką. Za Jabłonną idziemy na azymut do Kostrzynia. Pijemy piwo na tyłach sklepu, nieopodal jakiś zmęczony człowiek śpi po konsumpcji napojów wyskokowych. Oglądamy drewniany przedwojenny kościół i idziemy dalej na północny zachód do Drogi Okopanej. Jesteśmy w sercu Puszczy Pilickiej, Wokoło nas gęsty bór, eksploduje zieleń, w końcu jest maj...
Wieś Waliska zaskakuje spokojem, nikogo nie widać, nikogo nie słychać. To królestwo niczym nie skrępowanej przyrody, krzyczą ptaki, jakby chciały wypełnić pustkę, którą pozostawił w tym miejscu człowiek. A przecież kiedyś było tu głośno i gwarnie. W 1850 roku biskup sandomierski pozbawił wieś prawa do organizowania odpustu z powodu burd i bijatyk, którymi kończyły się szacowne święta. Chaty toną w zieleni. Za wsią brukowana droga prowadzi do Wólki Magierowej i wielkich stawów rybnych. Przechodzimy mostem na Pilicy i już jesteśmy w Nowym Mieście.
Dwie osoby odcisnęły szczególne piętno na tym czterotysięcznym, sennym miasteczku. Pierwszą był błogosławiony Honorat Koźmiński: kapucyn, założyciel 26 zakonów, który przebywał w Nowym Mieście od 1892 roku do śmierci w 1916 r. Był wspaniałym duszpasterzem, twórcą nowej bezhabitowej formy życia zakonnego i organizatorem pomocy społecznej. Drugą był żyjący również na przełomie XIX i XX wieku doktor Jan Bieliński. W należącym do niego Zakładzie Przyrodoleczniczym kuracjusze zażywali kąpieli, spacerowali, gimnastykowali się, a po pracowicie spędzonym dniu oddawali się wyższym potrzebom. W zakładzie wystawiano sztuki teatralne, koncertował Ignacy Jan Paderewski, gościła  plejada polskich artystów: Sienkiewicz, Prus, Reymont, Konopnicka. W październiku 1914 roku Nowe Miasto, a wraz z nim Zakład Przyrodoleczniczy, uległo zniszczeniom wskutek niemieckiego ostrzału. Po zniszczeniach wojennych Zakład Przyrodoleczniczy nigdy się już nie podniósł. Dziś zostały z niego jedynie nędzne resztki.  




Potworów to wbrew swojej nazwie całkiem miłe miasteczko. Jest tu również cukiernia i kawiarnia.



Zabytkowy drewniany dom w Potworowie.



Potworów żegna.



Kolonia Kozieniec. Te nędznie skonstruowane hale przypominają jednak o czymś ważnym: jesteśmy w krainie papryki.



Kostrzyń. Drewniany kościółek z początków XIX wieku. 



Drogą Okopaną przez Puszczę Pilicką...



Puszcza Pilicka



Puszcza Pilicka


Puszcza Pilicka, raz jeszcze



Drewniany kościół w Walisce. Nietypowym rozwiązaniem jest niewielka zewnętrzna ambona przykryta daszkiem. 



Zabytkowa figura świętego (jakiego nie wiem) pod kościołem w Waliskach.



Ania i Marcin. 



Piękna, brukowana droga do Wólki Magierowej



Staw rybny pod Wólką Magierową.



Okolice Nowego Miasta. Widok na Pilicę.



Nowe Miasto nad Pilicą. Barokowy zespół klasztorny kapucynów. To tu spędził ostatnie lata życia błogosławiony Honorat Koźmiński.