środa, 5 sierpnia 2015

12.07.2015 - Pułtusk - Kleszewo - Przemiarowo - Głodowo - Szwelice - Zelki Dąbrowe - Chrzanowo-Godawy - Maków Mazowiecki (31.4 km)

Uczestnicy: Ewa B., Grzegorz B.

Rano raz jeszcze udajemy się na pułtuski rynek. Delektując się spokojem upalnej niedzieli jemy śniadanie w barze Żaczek. Czas płynie tu powoli i ów leniwy nastrój udziela się i nam. Upał się wzmaga. Nie pozostaje nam jednak nic innego, jak ruszyć w drogę.
Idziemy szosą w stronę Makowa Mazowieckiego. Mijamy zabytkowy kościół św. Krzyża i zatrzymujemy się kilometr dalej, tuż za północnymi granicami miasta. Znajduje się tu cmentarz żołnierzy radzieckich, poległych jesienią 1944 i w styczniu 1945 roku. Centralnym punktem cmentarza jest półkolista monumentalna kolumnada ozdobiona figurami żołnierzy i zwieńczona propagandowym napisem głoszącym chwałę żołnierzy niezwyciężonej Armii Czerwonej. Po obu jej stronach znajdują się kwatery żołnierzy, w większości bezimiennych. Niezwyciężona armia biednych, bezimiennych, z pewnością w większości młodych chłopaków. Trudno się oprzeć poczuciu straszliwego dysonansu. Spacerujemy między grobami, czasem natkniemy się na jakąś informację o poległym. Kim byli ludzie, którzy tu spoczywają?  Jaka pamięć się im należy ? 17 tysięcy żołnierzy, niemal tyle samo, ile Pułtusk ma mieszkańców...  
Skręcamy w stronę Przemiarowa, odbijamy od szosy i maszerujemy drogą przez las. Gubimy się i się odnajdujemy, wychodzimy na szosę, maszerujemy w spiekocie przez Głodowo. W Szwelicach delektujemy się piwem i ciasteczkami i bawimy z kotkiem. Kolejne pola, kolejne szosy, kolejne wsie. Docieramy do Makowa. Popijając cydr czekamy na autobus do Warszawy, autobus nie przyjeżdża. Szybkim krokiem zdążamy na dworzec autobusowy, mijając po drodze gotycki kościół Bożego Ciała. Jesteśmy na brzydkim, obdrapanym dworcu, schowanym gdzieś z boku i niemal niewidocznym. W oczekiwaniu na autobus (wiemy, że przyjedzie, ludzie czekają) oglądamy niezwykły pomnik stworzony z macew. Czytam na stronach Wirtualnego Sztetla o historii tego miejsca. W czasach PRL na miejscu dawnego cmentarza żydowskiego władze wybudowały dworzec autobusowy. Macewy z nekropolii posłużyły do utwardzenia pobliskich ulic. W 1987 roku lokalni społecznicy i makowscy Żydzi zbudowali z odzyskanych macew ten niezwykły symbol pamięci.
Dwa cmentarze, dwie pamięci. Żołnierze sowieccy, imperialny symbol sowieckiej władzy, spoczywają majestatycznie pod kolumnadą. Dwadzieścia kilometrów na północ makowscy Żydzi nieśmiało proszą o wspomnienie.


        
Kleszewo. Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. Centralną część cmentarza wyznacza półkolista kolumnada zwieńczona postaciami żołnierzy i opatrzona napisem głoszącym chwałę Armii Czerwonej. 



Kleszewo. Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. Przy niektórych grobach umieszczono tabliczki z imieniem poległego żołnierza, ale większość jest bezimienna. 



Kleszewo. Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. 



Lipa. Mała rzeczka Pełta, dopływ Narwi.  


Okolice Przemiarowa. Krowy wygodnie ułożyły się na polu... 



a kotek wypoczywa na stole (sklep w Szwelicach). 



Bujne, złote pola pod Szwelicami.  



Chrzanowo-Godawy. 



Maków Mazowiecki. Niezwykły pomnik z macew starego cmentarza. Na  miejscu cmentarza w czasach PRL zbudowano dworzec autobusowy. Macewy posłużyły do utwardzania dróg.  

1 komentarz:

  1. Oj, zdaje mi się, że zrobilśmy nieco więcej niż 31.4km. Spalona słońcem i zmęczona potwierdzam jednak" było warto! :-) - Ewa B.

    OdpowiedzUsuń