sobota, 7 sierpnia 2021

01.05.2021 - Drzewica - Strzyżów - Dąbrówka - Radzice Małe - Studzianna - Anielin (27.0 km)

 Uczestnicy: Ula P., Stefan Sz., Adam O., Grzegorz B.

Relacja Grzegorza B. 

O 8.30 jesteśmy już w Drzewicy, niewielkim miasteczku, położonym tuż przy granicy województw łódzkiego i mazowieckiego. Tu właśnie zaczniemy nasz projekt obejścia Mazowsza dookoła: będziemy zmierzać na północ, potem na wschód i południe, aby za kilka lat zamknąć wielką pętlę właśnie w Drzewicy. Główną atrakcją miasta są okazałe ruiny zamku Drzewickich z zachowanymi murami i wieżami. Zamek wzniesiony w XVI w. przez arcybiskupa Macieja Drzewickiego, był w swoich czasach jedną z najpotężniejszych budowli obronnych w Polsce. Niestety w 1814 roku spłonął i teraz jest malowniczą ruiną położoną na brzegach Drzewiczki. Tam właśnie, pod murami zamku, siadamy i jemy wspaniałe śniadanie na trawie. Po godzinie ruszamy w dalszą drogę. Na malowniczym pl. Wolności zaskakują nas plakaty miejscowego posła Roberta Telusa, który życzy wszystkim mieszkańcom „wielu Łask Bożych w tych trudnych czasach”, a także inne ukazujące zdradziecką twarz Donalda Tuska spiskującego obleśnie z Putinem. Przy pl. Wolności znajduje się kolejny cenny zabytek Drzewicy, kościół św. Łukasza. Kościół wybudowano w XV w., jego zaskakującym elementem jest cylindryczna wieża z otworami strzelniczymi, co wskazuje, że pełnił on funkcje obronne. Podążamy czerwonym Szlakiem Partyzantów „Hubala” na zachód. Mijamy tor do kajakarstwa górskiego, jeden z trzech takich obiektów w Polsce. To tu trenowali nasi przyszli medaliści olimpijscy. Nieco dalej mijamy słynną fabrykę noży Gerlach powstałą jeszcze w XIX wieku i istniejącą do dziś. Idziemy wzdluż Jeziora Drzewickiego, gubimy szlak, który w pewnym momencie odchodzi od jeziora, maszerujemy wzdłuż Drzewiczki i docieramy do wsi Dąbrówka. Idziemy wzdłuż torów i z powrotem dołączamy do czerwonego szlaku . Na granicy lasu urządzamy dłuższy odpoczynek. Dalsza droga wiedzie przez piękny las. Po kilku kilometach mijamy zdezelowane przejście nad Centralną Magistralą Kolejową i po kolejnym odpoczynku docieramy do wsi Studzianna do pięknego barokowego kościoła pw. św. Filipa i św. Jana Chrzciciela i klasztoru filipinów. W XVII w. murarz Wojciech doznał tu cudownego objawienia i miejsce stało się celem licznych pielgrzymek.  W głównym ołtarzu podziwiamy obraz Matki Bożej Świętorodzinnej, zwykle zasłonięty i prezentowany jedynie w dni świąteczne. Autorem obrazu jest anonimowy malarz flamandzki. To zaskakujące przedstawienie ikonograficzne można zauważyć na wielu kapliczkach w pobliżu Studziannej. Kościół, a także cała wieś i jej okolice był, jak przeczytaliśmy na rozstawionych we wsi tablicach informacyjnych, plenerem dla wielu słynnych polskich filmów i seriali: m.in. „Hubala”, „Jak rozpętałem II wojnę światową” i „Czterech pancernych i psa”. Położony w zachodniej części wsi kościół p.w. św. Józefa służył jako plener w filmie „Katyń” i „Bitwa Warszawska 1920 r.” Czas ruszać w dalszą drogę, robi się późno. Idziemy dalej czerwonym partyzanckim szlakiem przez wieś Anielin. Mija 20. Mamy namioty, ale w obawie przez zapowiadanymi nocnymi opadami szukamy miejsca na nocleg pod wiatą. Adam chce nocować w jakieś niezamieszkałej chałupie, ale nie wszystkim ten pomysł przypada do gustu. Jakiś facet w samochodzie z napisem „military police” pyta nas, dokąd zmierzamy. Podaje nam numer do pani, która prowadzi w pobliżu domki campingowe. Dzwonimy prosząc o pomoc, ale spotykamy się z odmową. Nie chce narażać siebie i nas na karę za łamanie obostrzeń covidowych, Straż Leśna regularnie jeździ i sprawdza, czy aby gospodarze nie wynajmują posesji. Możemy przyjechać za tydzień, kiedy to restrykcje zostaną zniesione. Nie pozostaje nam nic innego, jak rozbić się w pobliżu wsi Anielin, przy szańcu Hubala. Docieramy tam po kilku kilometrach. W tym miejscu 30 kwietnia 1940 roku zginął major Dobrzański. Miejsce jego pochówku nie jest znane, symboliczny grób majora i członków jego oddziału znajduje się właśnie tutaj.  Odbywa się tam jakaś impreza, ale jesteśmy na tyle zmęczeni, że nam to nie przeszkadza. Rozbijamy się w pobliżu wiaty. Jemy ryż z mielonką, Tyciek wcina przeterminowany liofilizat, przypominający wysuszone robaki. Pokrzepiamy się pigwówką i udajemy się na zasłużony spoczynek. Jutro idziemy dalej. 

 

Zamek w Drzewicy od ponad 200 lat jest już tylko ruiną. Ale jak romantyczną!

 

Niektóre detale architektoniczne zamku w Drzewicy z pewnością pochodzą z lat późniejszych. Nie udało mi się jednak ustalić, kiedy je dobudowano. 

 


Zamek w Drzewicy niestety jest w złym stanie. Nie można wejść na dziedziniec i się nim pocieszyć...

 


 Nasza grupa właśnie wyrusza w trasę. 

 


Gotycki kościół p.w. św. Łukasza w Drzewicy. Potężna cylindryczna wieża służyła celom obronnym. 



Poseł Telus życzy Drzewiczanom Wesołego Alleljua...



Tor do uprawiania kajakarstwa górskiego w Drzewicy jest jednym z trzech podobnych obiektów w Polsce. 



Drzewiczka w okolicach Jeziora Drzewickiego



Typowa kapliczka w okolicach Drzewicy. Przedstawia cudowny obraz Matki Boskiej Świętorodzinnej z kościoła filipinów w Studziannej.

 


Okolice Studziannej. Piękna droga przez las. 



Kościół i klasztor filipinów w Studziannej. Ta perła baroku powstała w latach 1688-1748 w miejscu kaplicy słynącej z cudownych uzdrowień. 

 

Studzianna - kościół p. w. św. Filipa Neri i św. Jana Chrzciciela.

 


Ołtarz kościoła p.w. św. Filipa Neri i św. Jana Chrzciciela w Studziannej. W środku cudowny obraz Matki Boskiej Świętorodzinnej, ubrany w święte szaty i korony. 



Anielin - symboliczny grób majora Hubala. Zginął w tym miejscu zaskoczony przez Niemców 30 kwietnia 1940 roku.