wtorek, 28 czerwca 2016

30.04.2016 - Radom - Janiszew - Kozinki - Taczowska Wola - Taczów - Zakrzew - Marianowice Dolne - Zakrzewska Wola - Zameczek Kolonia - Podgajek - Przytyk (31.1 km)

Uczestnicy: Artur K., Grzegorz B.

Zaczynamy rano od przechadzki po centrum Radomia. Ostatnio dużo się o Radomiu pisze, nie zawsze pochlebnie. Gazety piszą, że miasto to symbol obciachu. Warto się przekonać, czy gazety mają rację...
Obciachu nie dostrzegamy, za to z pewnością można powiedzieć, że Radom to miasto kontrastów. Okazałe secesyjne kamienice sąsiadują ze zdewastowanymi, grożącymi zawaleniem budynkami. Miasto ma dwa rynki, ale oba są pozbawione funkcjonalnego znaczenia. W XIII wieku na prawie średzkim zostaje lokowany w pobliżu grodziska Piotrówka Stary Radom, sto lat później, w 1364 roku, Kazimierz Wielki lokuje miasto na prawie magdeburskim. Wytyczono wówczas nowy rynek. Stary Radom to dziś położona na uboczu dzielnica małych domków. Usytuowany kilkaset metrów na północ radomski Rynek to miejsce niemal zupełnie bezludne. Nie ma tu barów, nie ma knajp, nie ma sklepów. Stoi kilka okazałych budynków, m.in. Muzeum im. Jacka Malczewskiego, które mimo że zadbane, sprawiają wrażenie równie opuszczonych jak zdewastowane domy w pobliżu na Szewskiej.
Życie w Radomiu zaczyna się kolejne kilkaset metrów dalej, przy Żeromskiego. Mijamy kolejne secesyjne domy i kościoły.  kościół bernardynów, kościół garnizonowy, budynek łaźni. Moglibyśmy szwendać się tu do wieczora, ale musimy zawrócić, minęła 10, a mamy przed sobą ponad 30 km trasy do Przytyka. Ulicami socjalistycznych działaczy z początku XX wieku Kelles-Krauza i Wernera kierujemy się w stronę Wacyna, północno-zachodniej części miasta. Po kilku kilometrach tabliczka informuje nas, że właśnie opuściliśmy Radom i jesteśmy w Janiszewie. Zagłębiamy się w piękny las pokryty dywanem zawilców i po kolejnych kilku kilometrach marszu wychodzimy we wsi Kozinki. We wsi uwagę naszą zwraca nowoczesna architektura niektórych domów. Wydawałoby się, że okolice Radomia do bogatych nie należą, ale nic na to w tym miejscu nie wskazuje. W  Taczowskiej Woli napotykamy pierwszy sklep po drodze i pijemy piwo. W bardzo ładnym Taczowie ściągam na siebie gniew kobiet strojących ołtarz na nabożeństwo majowe, gdy bez pytania o pozwolenie robię im zdjęcie. Zwiedzamy park historyczny "Rycerze Bogurodzicy" z tablicami poświęconymi kolejnym królom Polski i malowniczym stawem. Duże wrażenie robi pomnik Władysława Jagiełły odbywającego naradę w 1410 roku w sprawie budowy mostu w Czerwińsku: rozparty w fotelu król, a wokół niego stoją w pochylonych pozach biskup Mikołaj Trąba oraz doradcy króla i budowniczowie.
Parę kilometrów snujemy się bocznymi szosami i oto jesteśmy w Zakrzewiu, miejscowości gminnej z dużą liczbą sklepów i ładnym barokowym kościołem. Zakupujemy nowy produkt polskiego przemysłu monopolowego - soplicę truskawkową w małym turystycznym rozmiarze 200 ml. Spożywamy ją na ławeczce przy kościele. Produkt jest niezbyt nieudany, smak jest bardziej poziomkowy niż  truskawkowy, wyczuwamy nieprzyjemne, chemiczne miazmaty.
Za Zakrzewską Wolą droga prowadzi przez ładny las na stawy pod Przytykiem. Po horyzont widać tylko stawy, obok meandruje Radomka. W rozwidleniu rzeki znajduje się jeden z cenniejszych dworków południowego Mazowsza. Dwór powstał w połowie XIX wieku, a jego autorem był zapewne słynny architekt Franciszek Maria Lanci. Jest to budynek parterowy o czterospadowym dachu i czterokolumnowym portyku. Można zajrzeć na teren parku, kiedy w dworku urządzane są imprezy okolicznościowe.
Przytyk uzyskał prawa miejskie w XIV wieku i choć obecnie jest tylko wsią (prawa utracił w 1869 roku) przypomina raczej niewielkie miasteczko. Było to miasteczko typowo rolnicze, od 1488 w każdy poniedziałek organizowano tu targ - tradycja ta przetrwała do dziś. Przed wojną 80 procent mieszkańców stanowili Żydzi, a między ludnością polską i żydowską dochodziło do krwawych konfliktów. W czasie wojny Niemcy wysiedlili całą ludność żydowską do gett w Przysusze i Szydłowcu, a na terenie miasteczka urządzili poligon. Zburzyli wówczas wszystkie budynki z wyjątkiem kościoła. Dziś Przytyk znany jest przede wszystkim z papryki. Z okolic Przytyka i sąsiednich gmin pochodzi większość polskiego "czerwonego złota". W pierwszą niedzielę września odbywają się tu Ogólnopolskie Targi Papryki i wówczas Przytyk, a również pobliski Potworów i Klwów tętnią muzyką ludową, zabawą, życiem. Jednak postronny turysta, który zawita do Przytyku w kwietniu czy maju, nigdy  się nie domyśli, że trafił do stolicy polskiej papryki. Nie ma żadnej reklamy tego szlachetnego warzywa, nie ma żadnej knajpy, która oferowałaby paprykę lub cokolwiek do jedzenia lub picia, na ulicach zresztą nie widać nikogo.
Mamy dwie godziny do odjazdu autobusu. Miał być jakiś wcześniejszy bus do Radomia, czekamy, nie przyjechał. W sklepie kupujemy cytrynówkę i chipsy z papryką, na cześć naszej paprykowej stolicy. Siadamy na stadionie, w boksie przeznaczonym dla zawodników, pijemy racząc się chipsami. Na stadionie jakiś chłopak gra w piłkę ze swoim ojcem. Nad pobliskimi topolami krążą stada gawronów.



Radom - zachowany odcinek murów obronnych miasta. 



Radom - widok z Rynku na Rwańską. Większość domów w tej okolicy to zdewastowane pustostany.



Radom. Renesansowy ratusz z lat 1847-48 według projektu Henryka Marconiego. 



Radom. Zrujnowane budynki na Szewskiej. 



Radom. Dziewiętnastowieczne budynki przy Żeromskiego



Radom. Kościół bernardynów wybudowany pod koniec XV wieku.



Radom. Pomnik Marii i Lecha Kaczyńskich. 



Radom. Zaułek przy ulicy Żeromskiego



Radom. Okazała kamienica przy ulicy Żeromskiego. 



Radom. Kamienica przy ulicy Żeromskiego.


Radom. Pomnik Jana Kochanowskiego.



Radom. Budynek dawnej łaźni miejskiej, XIX w. 



Radom. Zabytkowa chałupa w zachodniej części miasta.



Radom. Zawilcowy dywan w lesie, okolice Kozinek. 

 

Taczów. Kompozycja figuralna przedstawiająca uczestników spotkania u Powały z Taczewa w grudniu 1409 roku w sprawie budowy mostu łyżwowego na Wiśle. 30 listopada 1409 roku Jagiełło po naradzie z Witoldem postanowił o budowie mostu, który po spławieniu do Czerwińska miał służyć do przeprawy 30-tysięcznej armii przed bitwą z Krzyżakami. Uczestnikami tego spotkania byli: król Władysław Jagiełło, starosta radomski Dobrogost Czarny, rycerz Mszczuj ze Skrzynna, biskup i pierwszy prymas Polski Mikołaj Trąba i Powała z Taczewa. 


Taczów. Kompozycja "Spotkanie u Powały". Figura prymasa Polski Mikołaja Trąby. 



Zakrzew. Figura przydrożna "Jan Chrzciciel chrzci Chrystusa". Takie przedstawienie rzadko pojawia się w polskim pejzażu. 

  

Okolice Przytyku. Stawy rybne. 



Okolice Przytyku.


Okolice Przytyku. Stawy rybne ciągną się po horyzont.



Okolice Przytyku. 


Zameczek Kolonia. Dworek, połowa XIX wieku. Autorem projektu był zapewne słynny architekt włoskiego pochodzenia Franciszek Maria Lanci. 



Przytyk. Neobarokowy kościół pw. Znalezienia Krzyża Świętego, wybudowany w latach 1930-36 wg projektu Stefana Szyllera. Był jedynym budynkiem, który przetrwał niemieckie zniszczenia.  

niedziela, 19 czerwca 2016

23.04.2016 - Kęszyce - Mizerka - Okopy - Humin - Różanów - Wola Miedniewska - Guzów - Maurycew - Szymanów - Elżbietów - Zielonka - Teresin - Paprotnia - Nowe Gnatowice (39.1 km)

Uczestnicy: Artur K., Katarzyna T., Grzegorz B., Ewa B. (do Teresina), Magda R. (do Teresina), Agnieszka B. (do Teresina)

Wysiadamy w Kęszycach, miejscowości położonej na linii kolejowej między Sochaczewem a Łowiczem, na granicy województw łódzkiego i mazowieckiego. W pierwszym sklepie w Mizerce zaopatrujemy się w hiszpańskie wino Cervantes o obiecującej cenie 10.80 zł za butelkę. Za wsią Mizerka podążamy piękną drogą do Okopów, dalej na azymut do Humina. Wychodzimy nie tam gdzie chcemy i kilka następnych kilometrów drałujemy szosą. Wszędzie pola i wioski, lasów nie widać. Wreszcie docieramy do Guzowa, niewielkiej wsi położonej przy szosie z Żyrardowa do Sochaczewa.
Ozdobą Guzowa jest okazały pałac w stylu zamku nad Loarą. Ile tu wież, wieżyczek, daszków, ozdóbek! Budynek jest w ruinie. Rodzina Sobańskich, która pod koniec XIX wieku wybudowała to cudo, odzyskała pałac i z mozołem go odbudowuje, ale odkąd byliśmy tu dwa lata temu, jakichś zasadniczych postępów w pracach remontowych nie widać. Do pałacu przylega kaplica pełniąca obecnie funkcję parafialnego kościoła. Przed kaplicą stoi pomnik Michała Kleofasa Ogińskiego, autora "Pożegnania ojczyzny", który tu się urodził. Z kościoła wyłania się orszak pogrzebowy. Mężczyźni w czarnych okularach czekają na koniec mszy. Idą po trumnę, przy dźwiękach marsza pogrzebowego.
Na skwerze w centrum Guzowa otwieramy Cervantesa. Ewa mówi, że wino jest okropne, nie da się go pić. Kolejna wizyta w sklepie owocuje nabyciem wina z nieco wyższej półki - z Odessy za 13.50 zł. Pijemy Cervantesa i idziemy, Agnieszce śpieszy się na pociąg. Kilka kilometrów i jesteśmy już w Szymanowie. Mamy przed sobą wspaniały eklektyczny pałac należący do Sióstr Niepokalanek, otacza go piękny park. Robimy przerwę, siadamy na trawie i pijemy ukraińskie wino. Jeśli to hiszpańskie nazywało się Cervantes, to to powinno nazywać się Szewczenko, ale nazwa jest jakaś przyziemna. Całkiem przyzwoite, nikt nie zgłasza pretensji.
W Szymanowie pod kościołem spotykamy Marlenę i Bożenę, tworzącą grupę rowerową. Droga do Teresina się dłuży. Agnieszka, Magda i Ewa śpieszą się na pociąg do Warszawy. Artur, Kasia, Marlena, Bożena i piszący te słowa zdążają do Nowych Gnatowic na ognisko i nocleg. Docieramy tam po 20.



Okolice wsi Okopy - chwila na posiłek. 



Okolice Różanowa.


Guzów. Pomnik Michała Kleofasa Ogińskiego. 



Odpoczynek na ławeczce w Guzowie. 



Guzów. Studiowanie mapy. 



Guzów. Kaplica św. Feliksa z końca XIX wieku. Kaplica przylega do skrzydła pałacu. 



Guzów. Pałac Sobańskich, fasada południowa. Wybudowany ok. 1880 roku wedle projektu architekta Mayera pod nadzorem znanego architekta Władysława Hirschela. Po 1989 roku rodzina Sobańskich odzyskała pałac i próbuje go odbudować,  remont wymaga jednak gigantycznych środków.  



Guzów - fasada północna pałacu. Wydaje się, że prace remontowe posuwają się bardzo powoli. 



Szymanów. Pałac wzniesiony w latach 1898-1902 dla księcia Konstantego Lubomirskiego wedle projektu Konstantego Wojciechowskiego. Od 1907 roku w rękach niepokalanek, obecnie mieści się tu szkoła. W 2002 roku do skrzydła pałacu dobudowano kaplicę. 



Neobarokowy kościół w Szymanowie z końca XIX wieku.